Gucio, zwany Gluciem, Agatem, Gutesiem, Rudą Małpą....
Gucio, urodził sie 06.07. 2004 roku. Odszedł - 27.05.2015. Ale w sercu na zawsze. Jego mamą była Felicja Brikasta, tata - Boni z Pszczyńskiej Puszczy.
Nie był typowym briardem:) Bardzo spokojnym, zrównoważonym, lekko ospałym Panem Psem:-), zwanym..."powolniakiem", bowiem każda komenda dłuuuugo po Jego synapsach dociera do mózgu:)
Był i pozostanie dla mnie IDEAŁEM psa. I takiego briarda chciałabym ZAWSZE mieć!!!!
Wpatrzony zawsze w nas, a my w Niego:). Duży pies, o ogromym serduszku jak Miś Puchatek:). To była "psia" głowa stada. Gucio to było bezpieczeństwo, mądrość, opanowanie, spokój, czułość i...szczekliwość, jak na pastucha przystało:) Najukochańszymi Jego zabawkami były ...opony samochodowe...:) bo to "Pan Wulkanizator", jak nazwał Go Pitek:) Był jedyny w swoim rodzaju. Bardzo Go brak...bardzo...









































































